|
|
|||||||||||
Do dramatycznych zdarzeń doszło w czasie rozgrzewki par sportowych przed programem dowolnym na mistrzostwach świata w łyżwiarstwie figurowym w Tokio. Kontuzji uległ Mariusz Siudek, który prawdopodobnie doznał urazu kręgosłupa (wypadnięcie dysku).
Gdy przyszła ich kolej na występ, Polacy tylko wyjechali na lód, by ukłonić się publiczności i zrezygnowali z występu. Tak zakończyła się kariera najlepszej polskiej pary, brązowych medalistów niedawnych ME w Warszawie.