|
|
|||||||||||
MŚ w Sapporo : Małysz bez medalu
W sobotnim konkursie szwajcar Simon Ammann zdobył złoty medal mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym na dużej skoczni w Sapporo. Srebro wywalczył Fin Harri Olli, a brąz Norweg Roar Ljoekelsoey. Adam Małysz zajął czwarte miejsce. Małysz w tym sezonie często brylował podczas treningów i kwalifikacji, a tymczasem w zawodach inni stawali na podium. Tym razem było podobnie - dwukrotny medalista olimpijski skakał dobrze, ale brakowało mu tego, co sam nazywa "błyskiem". I dlatego tym razem tylko otarł się o podium.
Adam Małysz - jak przyznał w wypowiedzi dla Polskiego Radia - będzie chciał się zrehabilitować w drugim konkursie. "To najgorsze miejsce, jakie może być. Moje skoki nie były tak dobre jak wczoraj. Jest we mnie złość i oby można ją było przeistoczyć w pozytywną energię" - powiedział Małysz. Wygrana Ammanna nie jest z pewnością tak dużym zaskoczeniem, jak jego dwa zwycięstwa w zimowych igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City. Do Ameryki jechał jako zawodnik bez historii, w dodatku po dłuższym odpoczynku od skakania ze względu na groźny upadek podczas konkursu Pucharu Świata.
Dobre 13. miejsce w konkursie zajął Kamil Stoch, chociaż mogło być jeszcze lepiej. Na półmetku i skoku na odległość 117,5 metra był bowiem 10. W drugiej próbie za wcześnie wyszedł z progu, osiągnął 121 metrów i spadł o trzy pozycje.