|
|
|||||||||||
Jestem politykiem PO-PiS i zawsze tak o sobie myślałem. Sądzę, że takim politykiem jest również Jan Rokita - mówi w rozmowie z "Dziennikiem" były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Nie założy jednak z Rokitą partii, ponieważ odchodzi z polityki. Na razie do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).
Marcinkiewicz wycofuje się przynajmniej na kilka lat. Na razie zrezygnował z ubiegania się o fotel prezesa PKO BP. Przekonała mnie bardzo zdecydowana wypowiedź wicepremier Zyty Gilowskiej, że nie powinienem obejmować tego stanowiska. Nie da się realizować programu rozwoju banku i tworzenia wielkiej grupy finansowej bez wsparcia ministra finansów - powiedział Marcinkiewicz "Dziennikowi".
Najprawdopodobniej były premier obejmie dyrektorski fotel w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Z nieoficjalnych informacji "Dziennika" wynika, że już rozpoczęła się procedura usunięcia Tadeusza Syryjczyka z rady zarządzającej EBOR-u. To właśnie jego miejsce miałby zająć polityk PiS, choć Syryjczykowi kadencja kończy się dopiero w przyszłym roku.
Jak nic się nie powiedzie, wrócę do Gorzowa i rozpocznę wszystko od początku - mówi były premier.