|
|
|||||||||||
Połamane drzewa i konary tarasujące drogi, zerwane linie energetyczne, pozrywane dachy i uszkodzone budynki - to skutki nocnej wichury, z czwartku na piątek, w regionie łódzkim.
Do tragicznego wypadku związanego z wiatrem doszło w nocy w okolicach Bełchatowa, na drodze krajowej nr 8. Kierowca samochodu osobowego, chcąc ominąć upadający konar drzewa, zjechał z trasy i uderzył w drzewo. W wypadku zginęła 20-letnia pasażerka auta - poinformował dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (WCZK).
Przez całą strażacy interweniowali w województwie około 400 razy przy usuwaniu skutków wichury - poinformował oficer dyżurny łódzkiej straży pożarnej. Dodał, że wciąż napływają kolejne zgłoszenia, może być ich jeszcze ponad 200.
W wielu miejscach strażacy usuwali połamane drzewa, które blokowały drogi; w kilku miejscach na drogach w regionie wiatr przewracał TIR-y, który także utrudniały ruch. W kilku powiatach m.in. tomaszowskim, kutnowskim, sieradzkim i okolicach Andrespola wiatr zerwał dachy z kilkunastu budynków.
Według informacji WCZK, w wielu miejscach energetycy usuwają awarię linii energetycznych zerwanych przez silny wiatr. W województwie uszkodzone zostały 162 linie średniego i 7 linii wysokiego napięcia.
W Łodzi w nocy wichura zerwała fragmenty dachu z jednego z wieżowców przy ul. Paderewskiego. Urwane elementy wybiły szyby na dwóch piętrach w sąsiednim bloku; uszkodziły też pięć zaparkowanych w sąsiedztwie samochodów. Nikt nie został ranny.
Według synoptyków, wiatr w regionie w porywach wciąż może osiągać prędkość 90-120, a nawet 130 km/godz.