|
|
|||||||||||
Pozrywane linie energetyczne i brak prądu w wielu miejscowościach, zalane piwnice, zerwane dachy domów, znaczne opóźnienia pociągów, połamane drzewa i jedna ofiara śmiertelna - to skutki wichur, które w nocy z czwartku na piątek przeszły nad całą Wielkopolską.
Według Arkadiusza Dobienia z poznańskiej firmy energetycznej Enea, uszkodzonych jest kilkanaście linii wysokiego napięcia i setki niskiego napięcia. Awarii uległo 260 linii średniego napięcia. Około 7 tysięcy stacji transformatorowych nie jest zasilanych.
Wichura zerwała w nocy dachy wielu domów, m.in. w podkaliskich miejscowościach Skarszew i Aleksandria. W czwartek wiatr zerwał część dachu krytego basenu w Krotoszynie, a przewrócone latarnie utrudniały do późnych godzin nocnych ruch na autostradzie A2 między Poznaniem a Nowym Tomyślem.
Do najtragiczniejszego w skutkach wypadku doszło na drodze krajowej nr 92 pod Kostrzynem, gdzie około godz. 3 w jadącą ciężarówkę uderzyło uniesione przez wiatr drzewo. Na miejscu zginął 55-letni kierowca. Schronienie w autobusach znalazło 200 mieszkańców hotelu robotniczego w Poznaniu, na który obsunęły się drzewa. Nikomu nic się nie stało.
Miejscami wiatr osiągał nawet 130 km/h . Synoptycy zapowiadają poprawę pogody w ciągu dnia.