|
|
||
43-letni górnik zginął w kopalni "Wesoła" w Mysłowicach - poinformował kierownik działu robót górniczych tego zakładu, Jacek Szuścik. To pierwszy tegoroczny śmiertelny wypadek w górnictwie węgla kamiennego.
Do wypadku doszło na rannej zmianie na głębokości 665 metrów . Górnik pracował przy obsłudze taśmowego przenośnika typu "Gwarek". Mimo odbywającego się w tym wyrobisku transportu, wyszedł z bezpiecznego miejsca i został uderzony przez jednostkę transportową - powiedział Szuścik.
Jak dodał, mężczyzny nie udało się uratować, zmarł wkrótce po wypadku - podczas transportu na powierzchnię. Okoliczności całego zdarzenia badają specjaliści z Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.
43-letni górnik zostawił żonę i trójkę dzieci. W górnictwie pracował od ok. 20 lat. W należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni "Wesoła" zatrudniony był od 1998 r. pracował w oddziale robót przygotowawczych.