|
|
|||||||||||
Wiceszef Samoobrony Stanisław Łyżwiński przyjechał w piątek do Łodzi do Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego, gdzie ma mieć pobraną próbkę materiału genetycznego. Badania te mają potwierdzić, że jest ojcem najmłodszego dziecka Anety Krawczyk lub to wykluczyć.
W zakładzie medycyny sądowej pobrano również próbkę materiału genetycznego najmłodszej 3,5-letniej córce Krawczyk.
Zdaniem specjalistów genetyków, badania DNA pozwalają ze stuprocentową dokładnością wykluczyć ojcostwo i w 99 proc. je potwierdzić. Wyniki badań Łyżwińskiego powinny być znane na początku przyszłego tygodnia.
Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek powiedział w piątek w radiu RMF FM, że wyniki badań DNA Łyżwińskiego będą już w poniedziałek. Kaczmarek powiedział, że będzie to "pewnego rodzaju test na prawdomówność, wiarygodność, co może się przekładać na dalsze zeznania".
Prokurator krajowy dodał, że w połowie przyszłego tygodnia "będziemy mieli informacje od biegłych specjalistów lekarzy, którzy określą, czy brany specyfik, o którym mówi pani Aneta Krawczyk, który miał spowodować pozbycie się ciąży mógł wywołać takie reakcje, jakie są opisywane w karcie porodowej".
Kaczmarek zapowiedział, że zostanie porównana karta porodowa z tym, z wiedzą specjalistów na temat działania oksytocyny. - To też są pewne dowody, które pokazują prawdomówność - ocenił.