Le Magazine International Polonais
Politique Economie
Entreprises Culture
Finances Emploi
International Europe

Zaginieni policjanci nie żyją.

Środa 6 grudnia 2006.
Strona główna > Język Polski > Społeczeństwo > Zaginieni policjanci nie żyją.
 
Abonnement

(0 - 0 vote)

Poszukiwani policjanci z komisariatu kolejowego policji w Warszawie, którzy zaginęli po tym, gdy odwozili do domu w Siedlcach urzędnika z MSWiA na polecenie swojego komendanta, zostali odnalezieni.

W samochodzie, wydobytym z rozlewiska rzeki Kostrzyń przy drodze między Mińskiem Mazowieckim a Siedlcami, odnaleziono zwłoki dwojga zaginionych policjantów - sierż. Tomasza Twardo i st. post. Justyny Zawadki.

Biegły lekarz medycyny sądowej wstępnie wykluczył, by ich śmierć była efektem zabójstwa, co oznacza, że przyczyną tragedii był wypadek drogowy.

Dyrektor biura komunikacji społecznej KGP Paweł Biedziak, eksperci stwierdzili, że na aucie nie ma poważniejszych wgnieceń - pozostałości ewentualnym po zderzeniu z innym autem. Nie można jednak wykluczyć, że nie doszło np. do otarcia o inny samochód osobowy czy ciężarówkę. To jednak potwierdzą lub wykluczą dalsze specjalistyczne badania - dodał.

Samochód (nieoznakowany zielony polonez) przewieziony zostanie na strzeżony policyjny parking. Tam zajmą się nim eksperci z KSP i Centralnego Laboratorium Kryminalnego. Ciała policjantów zostały już przewiezione do zakładu medycyny sądowej.

Po raz ostatni samochód policjantów zarejestrowały kamery monitoringu stacji paliw Statoil w miejscowości Gręzów pod Siedlcami ok. godz. 3 w nocy z piątku na sobotę. Trzy dni zaginionych policjantów poszukiwano w całym kraju. We wtorek rano funkcjonariusze z Mińska Maz. dostali sygnał od mężczyzny, który przejeżdżał drogą Siedlce-Mińsk i zatrzymał się na chwilę. Zauważył on fragment opony, wystającej z rozlewiska biegnącej w pobliżu rzeki.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, znaleźli na brzegu fragment zderzaka. Płetwonurek, który wszedł do wody, nie potrafił jednak początkowo stwierdzić, czy to poszukiwany przez nas polonez. Zamulenie było tak duże, że musiał wyczuwać ręką kształt samochodu - relacjonował później dziennikarzom rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski. Zdecydowano więc o wyciągnięciu na powierzchnię tablicy rejestracyjnej auta - okazało się, że w wodzie znajduje się poszukiwany polonez.

Zdaniem okolicznych mieszkańców, w tym miejscu często dochodzi do wypadków. "Droga jest nierówna. Ślisko jest, bo to tuż za mostkiem. Często są mgły. Dwa lata temu utopiła się tu pani prokurator, miesiąc wcześniej był inny wypadek" - mówił jeden z mieszkańców.

Copyright © 2007 SwietaPolska EURL. Tous droits réservés.
Site, publication, journal sont protégés par le droit d'auteur et le droit de la propriété intellectuelle
Reproduction interdite www.swietapolska.com